Niesamowita powieść. Naprawdę. Różne przypadkowe rzeczy ostatnio czytam, a Dygot jest czymś wyjątkowym na tym tle. Przemyślane. Zgrabne. Wstrętne. I piękne.
Uderza jakaś świeżość, inna jakość. To jest zupełnie inne pisarstwo niż to, do czego przyzwyczaiły mnie moje dotychczasowe wybory czytelnicze.
Historia dwóch rodzin, a właściwie dwie historie, które zaczynają się przeplatać. Autor nie szczędzi wysiłku by swoich bohaterów a potem ich potomków, dokładnie opisać i zaciekawić czytelnika ich losami. Lekka narracja choć dotyka naprawdę trudnych czasów i sytuacji. Fabuła zatacza długie koło.
I ten tytułowy Dygot. Czym jest? Chyba ... po prostu życiem? Rzeczywistością każdego z nas. Takie mam odczucia po tej lekturze.
Lekturze, której naprawdę nie można przegapić.
Fajnie jest czasem trafić na dobrą książkę napisaną przez kogoś naprawdę utalentowanego. Jestem bardzo ciekawa innych powieści tego autora.
11/52 (2018)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz