niedziela, 19 sierpnia 2018

Dygot

Niesamowita powieść. Naprawdę. Różne przypadkowe rzeczy ostatnio czytam, a Dygot jest czymś wyjątkowym na tym tle. Przemyślane. Zgrabne. Wstrętne. I piękne.

Uderza jakaś świeżość, inna jakość. To jest zupełnie inne pisarstwo niż to, do czego przyzwyczaiły mnie moje dotychczasowe wybory czytelnicze.

Historia dwóch rodzin, a właściwie dwie historie, które zaczynają się przeplatać. Autor nie szczędzi wysiłku by swoich bohaterów a potem ich potomków, dokładnie opisać i zaciekawić czytelnika ich losami. Lekka narracja choć dotyka naprawdę trudnych czasów i sytuacji. Fabuła zatacza długie koło. 

I ten tytułowy Dygot. Czym jest? Chyba ... po prostu życiem? Rzeczywistością każdego z nas. Takie mam odczucia po tej lekturze.

Lekturze, której naprawdę nie można przegapić. 


No i okładka. Rewelacyjna, podobnie zresztą jak tytuł.
Fajnie jest czasem trafić na dobrą książkę napisaną przez kogoś naprawdę utalentowanego. Jestem bardzo ciekawa innych powieści tego autora.


11/52 (2018)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...