
O jak ja lubię tę historię.
Zaczęło się od ekranizacji, bardzo sprawnie nakręconego thrillera. Sama powieść (jak i scenariusz) - mistrzostwo. Szalenie lubię historie z pogranicza brudnego świata polityki (może dlatego tak doceniłam pana Siekielskiego i jego "Sejf"), a ta powieść to perełka gatunku. To samo mogę zresztą powiedzieć o filmie i aktorach grających główne role. Mogłabym oglądać (i czytać) w nieskończoność.
Zdumiewa mnie też to, że w świecie pisarskim jest możliwa taka sytuacja, że ktoś inny pisze tekst a ktoś inny się pod nim podpisuje. I choć sama piszę nieraz maile, które ludzie w mojej firmie dostają ze skrzynki i z podpisem mojego przełożonego, i choć wiem że politycy wygłaszają przemowy których autorzy pozostają w cieniu, to jednak traktuję to jako zwykłą rzecz. Ot, odciąża się szefa. Gra się zespołowo. Ważne jak to wybrzmi, nie kto to wymyślił. Ale książka? Miesiące czy nawet lata wytężonej pracy? Tak po prostu komuś oddać?
Tak właśnie pracuje główny bohater. Jest zdolnym ghostwritterem. Trafia mu się niezwykłe zlecenie, ma zastąpić zmarłego nagle kolegę po fachu i dokończyć wspomnienia jednego z najbardziej znanych i wciąż aktywnych polityków Wielkiej Brytanii. Polityk ów, będący w chwilowych kłopotach po ujawnieniu przez media szczegółów jego decyzji, których zgodność z prawem ma zostać wkrótce zbadana, przebywa poza terytorium UK, na terenie posiadłości zaprzyjaźnionego Amerykanina.
W Ameryce ma też nawiązanych sporo koneksji z wysoko postawionymi ludźmi, których wsparcie będzie prawdopodobnie bardzo potrzebne w trakcie niechybnie zbliżającego się procesu w Hadze, o który zabiegają dla niego polityczni przeciwnicy. W taką to gorącą atmosferę polityczną wkracza bohater, który podejmuje się karkołomnego z perspektywy ram czasowych zlecenia. Przy okazji trafia na ciekawe tropy z przeszłości polityka, odkrywając ze zdumieniem, że tą samą ścieżką podążał tuż przed śmiercią jego poprzednik. Czy ta śmierć na pewno była tylko nieszczęśliwym wypadkiem? Pisząc wspomnienia polityka bohater zaczyna sprawdzać niektóre nie dające mu spokoju wątki...
W Ameryce ma też nawiązanych sporo koneksji z wysoko postawionymi ludźmi, których wsparcie będzie prawdopodobnie bardzo potrzebne w trakcie niechybnie zbliżającego się procesu w Hadze, o który zabiegają dla niego polityczni przeciwnicy. W taką to gorącą atmosferę polityczną wkracza bohater, który podejmuje się karkołomnego z perspektywy ram czasowych zlecenia. Przy okazji trafia na ciekawe tropy z przeszłości polityka, odkrywając ze zdumieniem, że tą samą ścieżką podążał tuż przed śmiercią jego poprzednik. Czy ta śmierć na pewno była tylko nieszczęśliwym wypadkiem? Pisząc wspomnienia polityka bohater zaczyna sprawdzać niektóre nie dające mu spokoju wątki...
Powieść wspaniale trzyma w napięciu, zakończenie jest zaskakujące, a całość - naprawdę warta przeczytania. Film też polecam.
04/52 (2018)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz