sobota, 7 stycznia 2017

Tymczasem

Kilka tygodni temu, będąc w galerii handlowej, wpadłam na moment do sieciowej księgarni. Tyle ostatnio kupuję książek z drugiej ręki, że z ciekawości zajrzałam co tam teraz na półkach nowego. Mój wzrok przykuły nowości ładnie wyeksponowane w przejściu, pewnie ten regalik ma jakąś fachową nazwę w świecie marketingu. 
I właśnie o marketingowcach pomyślałam z pogardą patrząc na obwolutę powieści "Tymczasem" obwieszczającą całemu światu iluż to znanych ludzi poleca tę pozycję. Czy to kogoś zachęca do kupienia książki?? Wzięłam do ręki ... i natychmiast kupiłam. Sama się z tej sytuacji teraz śmieję.

Ale to nie nazwiska promujące książkę przekonały mnie do zakupu. Zachęcił mnie opis z zapowiedzi okładkowej, w którym odnalazłam część mojej własnej historii. To jest "opowieść o kobiecie (nie zawsze sukcesu)". Główna bohaterka, choć kompletnie ode mnie różna, ma jednak ze mną trochę wspólnego. Żeby zachować jakąś anonimowość nie będę opisywać jak dużo... 
Uważana jest za osobę, która odniosła zawodowy sukces, choć tylko ona wie, że to tylko pozory na które nabiera się nawet najbliższa rodzina. Wskutek pewnych niespodziewanych okoliczności, nie mając gdzie spędzić świąt, decyduje się na wyjazd ze "skąpanej w złudzeniach Warszawy do otulonego smogiem Krakowa" by skorzystać z mieszkania dawnego przyjaciela. Korzystając z okazji chce odwiedzić dawno nie wdzianego wuja, który wiele lat temu pomógł jej w podjęciu ważnych decyzji i zdobyciu wykształcenia. Ten wyjazd - to już wiem po przeczytaniu lektury - zmienia na zawsze życie bohaterki.

Ponieważ też jestem teraz na etapie pewnych decyzji życiowych, bardzo mi odpowiadała taka właśnie lektura, dość lekka a jednak dająca mi sporo do myślenia poprzez tę przypadkową zbieżność losów głównej bohaterki i moich. Nie jestem też w stanie obiektywnie ocenić tej książki. Mnie się bardzo spodobała!


20/52 (jeszcze z 2016 roku)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...