Czytelniczo mój rok 2017 wygląda dość słabo. Przeczytałam dokładnie tyle samo książek co w roku poprzednim (21), czyli przynajmniej nie ma tendencji spadkowej, ale to wciąż daleko od planowanych 52. Realizacja planu na poziomie zaledwie 40%. Muszę też przyznać, że sporą część tych lektur oceniłam negatywnie. Cóż, najwyższy czas wyciągnąć wnioski i zmienić zasady wyboru książek.
Może rok 2018 będzie lepszy...
No to zaczynamy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz