

Autorka tej powieści jest koleżanką mojej znajomej i to od niej po raz pierwszy usłyszałam o "Kreacji". Od razu wpisałam tytuł na listę książek do przeczytania - kiedyś-tam w nieokreślonej przyszłości. Kilka tygodni później, gdy nadarzyła się pierwsza ku temu okazja, dostałam od moich znajomych właśnie tę powieść. Książka jest zawsze najlepszym prezentem, a książką którą pragnęłam przeczytać - to wielka radość :)
To bardzo ciekawa powieść. Opisuje losy kilku bohaterek, kilku kobiet w różnej sytuacji życiowej: Gabriela zajmująca się swoimi wnukami nadmiernie zaangażowana w życie swojej córki; Anka która próbuje usamodzielnić się i odciąć od korzystania z zawsze pomocnej mamy; Marta wiodąca wcale nie tak atrakcyjne życie singielki; Agata pragnąca zamienić przeciętne życie matki i żony na błyskotliwą karierę celebrytki oraz Wioletta - celebrytka która właśnie swoją karierę kończy... Postaci męskie są raczej drugoplanowe ale też ciekawie skonstruowane i autentyczne.
Powieść jest inteligentnie napisana, przemyślana, już po paru krótkich rozdziałach czytelnika zachwyca jak ścieżki wprowadzanych do fabuły postaci zaczynają się przecinać... Tematem wokół którego autorka buduje swoją opowieść zdają się być relacje, zwłaszcza te między kobietami, oraz ambicje skonfrontowane z prozą życia.
Zachwyca niezły styl, staranny język, dodatek w postaci wątku historycznego o francuskich monarchiniach plecionego w fabułę - dla mnie nie do końca zrozumiały zabieg, pokazujący jednakże że autorka naprawdę miała pomysł na tę powieść i na to jak wzmocnić przesłanie swojej książki. Dawno nie czytałam tak dopracowanej powieści.
Powieść jest inteligentnie napisana, przemyślana, już po paru krótkich rozdziałach czytelnika zachwyca jak ścieżki wprowadzanych do fabuły postaci zaczynają się przecinać... Tematem wokół którego autorka buduje swoją opowieść zdają się być relacje, zwłaszcza te między kobietami, oraz ambicje skonfrontowane z prozą życia.
Zachwyca niezły styl, staranny język, dodatek w postaci wątku historycznego o francuskich monarchiniach plecionego w fabułę - dla mnie nie do końca zrozumiały zabieg, pokazujący jednakże że autorka naprawdę miała pomysł na tę powieść i na to jak wzmocnić przesłanie swojej książki. Dawno nie czytałam tak dopracowanej powieści.
14/52 (2017)
pisanyinaczej.blogspot.com
OdpowiedzUsuńZaintrygowała mnie ta recenzja.
Bardzo mi miło czytać taki komentarz:) Jakimś sposobem odkryłam go dopiero po 3 miesiącach...
Usuń