czwartek, 4 maja 2017

Diabli nadali



Powieść "Diabli nadali" to jedna z nielicznych ostatnio lektur, których czytanie nie było dziełem przypadku. Jakiś czas temu natrafiłam na dość pozytywną recenzję, zapamiętałam tytuł i okładkę. A potem - już standardowo - oddając książki w bibliotece zauważyłam leżący na stoliku ten właśnie kryminał. 


Uśmiechająca się ze zdjęcia z tyłu okładki młoda sympatyczna kobieta - autorka - dobrze pasuje do samej powieści. Mimo zagadki kryminalnej w powieści brak drastycznych szczegółów i opisów, wszystko jest w gruncie rzeczy sympatyczne i delikatne. Również główna bohaterka robi dość podobne wrażenie. 
A jest nią Monika Kapuśnik, młoda kobieta z zasadami, pracująca jako sekretarka dyrektora Dagmara Różyka. Tenże, kobieciarz jakich mało, zwany jest przez pracowników firmy Diabłem. Wśród innych barwnych postaci jest jeszcze Zdzira czyli zastępczyni Diabła, wredna dla wszystkich w swoim otoczeniu z wyjątkiem swojego ulubionego dyrektora czy jej asystent mrówkojad-dupowłaz Filip Mrówczyński. Pewnego dnia dyrektor Różyk zostaje znaleziony martwy w swoim gabinecie. Policja wkracza do akcji, a główną podejrzaną jest oczywiście sekretarka. Na szczęście jednym z policjantów prowadzących śledztwo jest Mateusz Jankowski, młody sąsiad Moniki i jej towarzysz codziennego joggingu, bardzo zainteresowany tym co potocznie nazywa się teraz opuszczeniem friendzone...

Historia jest krótka ale wielowątkowa, pokazująca też drugie oblicze osób, które początkowo budzą niechęć, jak dyrektor Wikcińska - Zdzira czy sam Diabeł. Dodatkowo powiązana jest z innymi wydarzeniami z przeszłości, których zdawkowy opis rozpoczyna powieść. To wszystko sprawia że powieść ciekawa, nawet jeśli trochę naiwna. Ale w zalewie drastycznych opowieści nawet miło jest poczytać coś lekkiego i delikatnego.

6/52 (2017)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...